Postanowiłam, że nie będę już nad tym myślała. Poszłam więc do łazienki i się trochę ogarnąć. Założyłam jakieś spodnie i bluzkę z baskinką pomalowałam delikatnie oczy i podkręciłam lekko włosy na lokówce. Byłam gotowa, ale tylko fizycznie, bo psychicznie raczej nie. Usłyszałam z dołu jakieś głośne rozmowy, postanowiłam zejść i sprawdzić co się dzieje. Schodząc po schodach usłyszałam obce głosy dochodzące z salonu, Kiedy weszłam do pokoju ujrzałam rodziców i Liama Payna ! Tak tego Liama z 1D obok niego siedziała Danielle. Teraz pewnie myślicie że jestem ta całą Directionerką, nic bardziej mylnego po prostu moja przyjaciółka nią jest i cały czas mnie o wszystkim informuje, nie raz jej mówiłam że mnie to nie interesuje ale do niej to jak grochem o ścianę. Nie rozumiała, że nie lubię ich muzyki tak samo jak ich samych a szczególnie tego w lokach naburmuszona gwiazdeczka, która myśli że wszystkie laski na niego lecą. Otóż ja nie !!.
Wszyscy jak mnie zobaczyli wstali i mama jak to ona, zabrała głos.
- Kochanie tak jest właśnie Liam a ta piękna dama obok niego to Danielle jego dziewczyna - po tych słowach Dani zarumieniła sie delikatnie.
- Tak wiem mamo kim oni są ! - powiedziałam bez entuzjazmu - Cześć jestem Nicki - fakt że Liam okazał się moim bratem zdołował mnie. Nie chciałam mieć nic do czynienia z tym całym One Gówno.
- Część ! Jesteś naszą fanką ?
- Chciałbyś co ?
- Nicki grzeczniej - przerwała mi mama
- No co odpowiadam na pytanie, kończąc moją wypowiedź to moja przyjaciółka was ubóstwia i ja niestety muszę tego słuchać.
- Aha, wiesz może jak nas poznasz to zmienisz zdanie.
- Nie łódź się . Nie lubię takiej muzyki ani was i nie zamierzam was poznawać.
- Nicki ! - teraz tata zwrócił mi uwagę - uspokój się, siadaj przy stole i pohamuj sie trochę.
- Okey już się zamykam.
Usiadłam przy stole i zajadałam się sałatką , która znajdowała się na moim talerzu, tak jak obiecałam tacie nie odzywałam się. Oni tam sobie gadali, a ja zamulałam. Z transu wyrwał mnie głos Dani spojrzałam na nią pytająco. Zorientowałam się że zostałyśmy same, resztę gdzieś wywiało
- Wiem, że dla ciebie to nie jest łatwa sytuacja, ale Liam naprawdę się starał abyś go polubiła, bardzo denerwował się tym spotkaniem, a ty na każdym kroku pokazujesz że masz centralnie w dupie.
- Widzę że się starał , ale ja tak już mam że jak kogoś nie lubię to mu to mówię - starłam się być miła
- Zauważyłam , ale nie oceniaj ludzi tak szybko bo się jeszcze na tym przejedziesz.
- Spoko, jak by co to będzie mój problem, a teraz wybacz ale jestem zmęczona .
- Oczywiście że to twój problem, tylko ostrzegałam. My też będziemy się niedługo zbierać
I tak zakończyła się moja rozmowa z Danielle i całe spotkanie. Pobiegłam na górę przebrałam się w moją piżamkę walnęłam się na łóżko i ekspresowym tempie odpłynęłam w krainę Morfeusza.
***
Dzisiaj kolejny rozdział . Mam nadzieje że wam się podoba , bardzo was proszę jeżeli czytacie to piszcie komentarze. Montywują mnie do pisania dla was. Następny powinien pojawić się jutro lub we wtorek. MIŁEGO CZYTANIA.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz