środa, 1 maja 2013

Rozdział 3

Na początek chciałam was przeprosić, za to że nie dodałam rozdziału ani wczoraj, ani przedwczoraj. Dlatego dzisiaj dodaje rozdział 3 . Mam nadzieje, że wam się spodoba. Mam jeszcze jedną prośbę zostawcie ślad po sobie w postaci komentarza :) Miłego czytania


Wstałam jak na mnie wcześnie bo o 9:00, nie przytomna weszłam do łazienki i w spowolnionym tempie odwaliłam poranną toaletę. Ubrałam na siebie krótkie szorty i bluzę ombre i zeszłam na dół. W kuchni siedzieli rodzice i zajadali się naleśnikami z owocami. Też chciałam je zjeść, ale chyba rodzice o tym nie pomyśleli.
- A dla mnie nie ma naleśników ?
- Po wczorajszym zachowaniu chyba nie powinnaś do nas tego wymagać - przemówiła z groźną miną mama.
- Aha za to że po prostu byłam szczera mam głodować ? No to zajebiście. Pocieszę się jogurtem. - i podążyła do pokoju
- Po prostu mogłaś byś milsza.
Usłyszałam na odchodne. Super miałam udawać że go lubię, chyba zgłupieli. Nie chciałam siedzieć w domu cały dzień , dlatego napisałam SMS-a do Loli. Nie musiałam długo czekać na odpowiedź "Chodźmy do galerii pochodzimy po sklepach opowiesz mi wszystko z wczoraj o 12 u mnie pod domem ", odpowiedziałam "Okey" i zapakowałam do torebki klucze, portfel, słuchawki , telefon i jeszcze parę pierdoł . Zeszłam na dół, założyłam białe Conversy za kostkę i krzyknęłam "Wychodzę" . Już naciskałam klamkę kiedy z pokoju wyszła mama
- A ty gdzie się wybierasz ? Nigdzie nie idziesz, pomagasz mi w ogrodzie.
- Umówiłam się z Lolą i właśnie że idę nie mówiłaś wcześniej o ogrodzie, więc radź sobie sama - i wyszłam z domu zostawiając moją rodzicielkę z miną jak by miała kogoś zabić.
Nie lubię jak rodzice sobie przypominają o czymś wtedy kiedy gdzieś wychodzę. Do domu Loli doszłam w niecałe 10 minut
- Hej laska lecimy na na miasto - przywitała się buziakiem w policzek.
- No pewnie, że tak tylko  najpierw zahaczymy o kiosk bo muszę sobie fajki kupić
- No okey - odpowiedziała.
Kiedy kupiłam już moje uzależnienie ruszyłyśmy w stronę galerii. Cieszyłam się na te małe zakupy z Lol dawno nie byłyśmy nigdzie razem. Dochodziłyśmy już do galerii , kiedy Lola zatrzymała się i zaczęła szczerzyć się jak szczerbaty do suchara.
- Cooo? Czemu stoisz ?- zapytałam
- Widzisz tą dziewczynę w tych blond lokach .?
Odwróciłam głowę w tamtą stronę i zobaczyłam Danielle odrazu odechciało mi się tej galerii
- Błagam cię Lola nie zaczepiaj jej, daj sobie spokój.
- Zwariowałaś ! Drugiej takiej okazji nie będzie
- Lola, to tylko dziewczyna tego całego Liama
- No właśnie geniuszu będę miała z nią zdjęcie, wszyscy będą mi zazdrościć . No chodź bo zaraz sobie pójdzie - ciągnęła mnie w jej stronę, nie miałam najmniejszej ochoty tam iść w końcu zawołała ją !
- Danielle mogę sobie zrobić z tobą zdjęcie ?
Dani odwróciła głowę na dźwięk swojego imienia, starałam się chować głowę w moich włosach , ale to chyba na marnie bo spojrzała na mnie a potem na moja przyjaciółkę a potem na mnie
- No nie wiem z reguły nie robię sobie zdjęć z fankami Liama , ale zrobię wyjątek dla tego , że jesteś koleżanką Nicki - uśmiechnęła się do mnie , a ja zrobiłam face-palma. Lola stała zdezorientowana i nie wiedziałam co ma powiedzieć , w końcu ogarnęła to sobie w głowie i odezwała sie.
- To wy się znacie ?
- No jak zauważyłaś to tak - odchrząkneła
- Czemu się nie chwalisz ?
- Czym mam sie chwalić , że znam dziewczynę Liama , a on sam jest moim bratem . Nie dzięki postoje .
- CO LIAM JEST TWOIM BRATEM ? ALE ZAJEBIŚCIE - zaczęła drzeć się na całą ulicę
- Cicho wariatko, może dla ciebie fajnie dla mnie nie za bardzo
- Wiecie co dziewczyny może chodzimy do Starbucksa tam będzie nam się lepiej rozmawiać niż tu - zaproponowała Dani
- Ale super idę na kawę z Danielle Peazer.
- Nie jaraj sie tak tym to jest tylko zwykła dziewczyna
Lola spiorunowała mnie wzrokiem , na co ja się lekko uśmiechnęłam . Poszłyśmy do tego Starbucksa i zamówiłyśmy po mrożonej kawie , następnie usiadłyśmy przy stoliku . Dani i ja  opowiedziałyśmy wszystko Loli a ona tak się tym pod jarała że nie można było jej uspokoić , dopiero telefon od mamy ją ogarnął .
- Sorry dziewczyny , ale moja mama zaraz tu będzie , bo jedziemy do babci na weekend , więc muszę się zbierać - powiedziała to ze smutną miną.
- No okey no to my też się zbieramy ? - zapytała Dan
- No spoko . Poczekam z Lol na rodziców a ty jak chcesz to jedź do domu .
- Nie no poczekam z tobą a potem odwiozę cie do domu , bo jest dosyć ciemno.
- Jak chcesz 
Poczekaliśmy z Lolką na jej rodziców , kiedy przyjechała jej mama pożegnałyśmy się z nią i udałyśmy się do samochodu Danielle (czarny Range Rover ) Na początku wg nie rozmawiałyśmy dopiero Dan zaczęła coś mówić
- Przepraszam za tą sytuacje pod galerią pewnie chciałaś sama jej powiedzieć ?
- Nic się nie stało , tak naprawdę to wyręczyłaś mnie w tym, więc powinnam ci dziękować , odemnie pewnie tak szybko by się nie dowiedziała.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz