Bardzo was przepraszam ale nie miałam przez tydzień neta i nie miałam jak dodać kolejnego opowiadania. Obiecuje że postaram się to nadrobić.
Jechałyśmy tak już dłużej czas, mogę powiedzieć że bardzo polubiłam Peazer. Jest bardzo miła i przyjazna mimo że źle potraktowałam Liama , ona próbowała mnie zrozumieć nie to co rodzice. Postanowiłam że przeproszę Liama za to co powiedziałam. Poprosiłam Dan , żeby podała mi jego numer telefon , ona bardzo chętnie to uczyniła , i po chwili już dzwoniłam do Payna.
- Cześć Liam - powiedziałam z lekką przerwą - Tu Nicki chciałabym cie przeprosić za wczorajszą sytuacje trochę źle cię potraktowałam.
- Cześć Nicki , nie ma sprawy rozumiem , przecież nie codziennie dowiadujesz sie że masz brata , który należy do zespołu którego nie lubisz co nie ?- zaśmiał się , przez co o ja się uśmiechnęłam.
- Też prawda , ale i tak przepraszam.
- Nicki co teraz robisz ?
- Jadę w samochodzie z twoją dziewczyną , odwozi mnie do domu , a co ?
- A nie chciałabyś poznać moich przyjaciół i ich dziewczyn ?
- Nie wiem czy to jest dobry pomysł !
- Dobry , dobry nie przejmuj się , daj mi Dan do telefonu.
Podałam fona Danielle ona zaczęła rozmawiać z Paynem po czym zawróciłam i pojechałam w innym kierunku. Spojrzałam na nią , była przepiękna. Wysiadłam z samochodu po czym podążyłam za Danielle. Otworzyła drzwi po czym złapała mnie za rękę. Krzyknęła tylko krótkie "JESTEŚMY" a mnie na ucho szepnęła "Nie bój się". Ja sie wcale nie bałam , tylko nie lubie spędzać czasu z osobami których nie lubię. Posłałam jej pytające spojrzenie. W ciągu 5 min stało przed nami 5 głupków. Z tego jeden to mój brat. Po kolei przedstawiali mi sie
- Cześć jestem Zayn - zaczął Mulat
- Nicki
- Ten w bluzce w paski to Louis - wskazał na chłopaka w bluzce w biało - czerwone pasy. Podałam mu ręke.
- Ten który trzyma popcorn to wiecznie głodny Niall - pokazał na blondyna
- A ten z lo.... - nie dokończył
- Zayn mam język sam si przedstawię - przerwał mu chłopak z mopem na głowie.
- Cześć jestem mega przystojny Harry.
- Mogłeś jeszcze dodać mega skromy - spojrzałam na niego krzywo .
- Po prostu jestem pewien , że laski na mnie lecą i ty pewnie też .
- Chciałbyś żeby tak było , ale zasmucę cię bo nie interesują mnie chłopcy , którzy zamiast włosów noszą mopy .
- COO? Przecież moje loczki sa śliczne każda to mówi , ty też tak pewnie uważasz tylko chcesz to ukryć
- Sorry mopie ale zapamiętaj sobie jedno ja nie jestem każda. Usłyszałam zbiorowe "uuuuu". Zignorowałam to . Na pewno sie nie polubię z włochaczem.
- Będziemy tak stać czy wejdźmy dalej ? - zapytałam Liama , który stał obok mnie , pokiwał głową na "tak" przeszliśmy przez hol a potem weszliśmy do salonu gdzie siedziały dwie dziewczyny blondynka i brunetka.
- Dziewczyny to jest moja siostra Nicki - poinformował ich Liam .
- Hej ja jestem Eleonor a to jest Perrie - powiedziała brunetka . Pomachałam im i usiadłam na wolnym fotelu , oczywiście nie mogłam posiedzieć sobie spokojnie na tym miejscu , ponieważ włochacz zaczął się wydzierać , że to jego miejsce.
- Złaś to moje miejsce!!!
- Nie jest nigdzie podpisane, więc moge sobie siedzieć.
- Jesteś u mnie w domu, więc ja decyduje gdzie będziesz siedzieć i na pewno nie będzie to to miejsce !
- Aleź ty gościnny! Goń się, nażryj sie tym fotelem - i wyszłam z tamtą, zabierając ze sobą torbę w której miałam paczkę fajek i od razu odpaliłam jednego skręta. Uwielbiam kiedy nikotyna drażni moje płuca czuje się wtedy taka wolna.
OCZAMI LIAMA
Wybiegła tak szybko, że nawet nie zdążyłam zareagować. Odrazu wiedziałem, że Hazza jej nie polubi, ona jest inna niż każda panna z która chodził, nie lubi jak się nim pomiata czy wmawia rzeczy, które nie są prawdą. Mimo, że ona ma taki charakter to Harry przesadził i powinien ją przeprosić.
- Harry chyba trochę przesadziłeś - odezwała się Dani
- Zdecydowanie przegiąłeś - poparli ją wszyscy.
- A wy co znacie ją nie całe 24 godziny i już jej bronicie - zbulwersował się Harry - zajęła moje miejsce, więc powiedziałem jej co myślę.
- Ale to tylko fotel, a ty potraktowałeś ja jak przybłędę!
- Poniekąd tak można ją nazwać - skwitował
- Nie zapominaj, że to ja pojawiłem się w jej życiu a nie ona w moim i nie jest żadną przybłędą tylko moją młodszą siostrą
-To zajebistą masz siostrę , ona ma kompletnie w dupie to że jestes jej bratem i tego nie docenia .
Teraz to naprawdę przegiął po całej linii , podszedłem do niego i całej siły uderzyłem go z pięci w twarz. Chciałem jeszcze raz to zrobić , ale ktoś zablokował mi rękę
OCZAMI NICKI
Usłyszałam krzyki z domu postanowiłam zobaczyć o co chodzi, wyrzuciłam peta i weszłam do domu . Chłopaki się kłócili, podsłuchałam trochę o co chodzi
*Przypomnienie:
-Zdecydowanie przegiąłeś - powiedzieli wszyscy
- A wy co znacie ją nie całe 24 godziny i już jej bronicie - zbulwersował sie Harry - zajeła moje miejsce, więc powiedziałem jej co o niej myślę
- Ale to tylko fotel a ty potraktowałeś ją jak przybłędę
- Poniekąd tak można ją nazwać - skwitował
- Nie zapominaj że to ja pojawiłem się w jej życiu , to jest moja młodsza siostra
- Ta zajebistą masz siostrę, ona ma kompletnie w dupie to że jesteś jej bratem i tego nie docenia.
*5 min później
I wtedy zobaczyłam jak Liam uderzył Harrego, chciał mu chyba poprawić , ale nie mogłam na to pozwolić , żeby nie było nie chciałam bronić Loczka
- Liam nie ! - powiedziałam to trzymając rękę chłopaka
- Nicki ale on...
- Tak wiem słyszałam , ale to twój przyjaciel i nie możecie się bić - przerwałam mu
- Dziena - spojrzałam na Loczka i odrazu spostrzegłam jego uśmiechniętą mordę. Pewnie ten idiota myśli ,że go bronie co za pacan
- Nie wyobrażaj sobie za dużo i żeby było jasne ja cie tu nie bronie , jak dla mnie to Liam mógł cię nawet zabić , robię to po to aby przez was nie cierpieli wasi przyjaciele. A i jeszcze jedno to nie był mój pomysł żeby tu przyjeżdżać więc daruj sobie ta przybłędę - i wyszłam z domu
poniedziałek, 20 maja 2013
czwartek, 9 maja 2013
Bardzo chciałabym was przeprosić , za dość długą nieobecność który spowodowana była przygotowaniami do bierzmowania . Wszystko już za mną , więc będę miała więcej czasu dla was . Na kolejny rozdział zapraszam jutro pod wieczór :)
I BARDZO WAS PROSZĘ ZOSTAWIAJCIE KOMENTARZE , WIEM ŻE SIĘ POWTARZAM ALE JEST TO DLA MNIE BARDZO WAŻNE
I BARDZO WAS PROSZĘ ZOSTAWIAJCIE KOMENTARZE , WIEM ŻE SIĘ POWTARZAM ALE JEST TO DLA MNIE BARDZO WAŻNE
środa, 1 maja 2013
Rozdział 3
Na początek chciałam was przeprosić, za to że nie dodałam rozdziału ani wczoraj, ani przedwczoraj. Dlatego dzisiaj dodaje rozdział 3 . Mam nadzieje, że wam się spodoba. Mam jeszcze jedną prośbę zostawcie ślad po sobie w postaci komentarza :) Miłego czytania
Wstałam jak na mnie wcześnie bo o 9:00, nie przytomna weszłam do łazienki i w spowolnionym tempie odwaliłam poranną toaletę. Ubrałam na siebie krótkie szorty i bluzę ombre i zeszłam na dół. W kuchni siedzieli rodzice i zajadali się naleśnikami z owocami. Też chciałam je zjeść, ale chyba rodzice o tym nie pomyśleli.
- A dla mnie nie ma naleśników ?
- Po wczorajszym zachowaniu chyba nie powinnaś do nas tego wymagać - przemówiła z groźną miną mama.
- Aha za to że po prostu byłam szczera mam głodować ? No to zajebiście. Pocieszę się jogurtem. - i podążyła do pokoju
- Po prostu mogłaś byś milsza.
Usłyszałam na odchodne. Super miałam udawać że go lubię, chyba zgłupieli. Nie chciałam siedzieć w domu cały dzień , dlatego napisałam SMS-a do Loli. Nie musiałam długo czekać na odpowiedź "Chodźmy do galerii pochodzimy po sklepach opowiesz mi wszystko z wczoraj o 12 u mnie pod domem ", odpowiedziałam "Okey" i zapakowałam do torebki klucze, portfel, słuchawki , telefon i jeszcze parę pierdoł . Zeszłam na dół, założyłam białe Conversy za kostkę i krzyknęłam "Wychodzę" . Już naciskałam klamkę kiedy z pokoju wyszła mama
- A ty gdzie się wybierasz ? Nigdzie nie idziesz, pomagasz mi w ogrodzie.
- Umówiłam się z Lolą i właśnie że idę nie mówiłaś wcześniej o ogrodzie, więc radź sobie sama - i wyszłam z domu zostawiając moją rodzicielkę z miną jak by miała kogoś zabić.
Nie lubię jak rodzice sobie przypominają o czymś wtedy kiedy gdzieś wychodzę. Do domu Loli doszłam w niecałe 10 minut
- Hej laska lecimy na na miasto - przywitała się buziakiem w policzek.
- No pewnie, że tak tylko najpierw zahaczymy o kiosk bo muszę sobie fajki kupić
- No okey - odpowiedziała.
Kiedy kupiłam już moje uzależnienie ruszyłyśmy w stronę galerii. Cieszyłam się na te małe zakupy z Lol dawno nie byłyśmy nigdzie razem. Dochodziłyśmy już do galerii , kiedy Lola zatrzymała się i zaczęła szczerzyć się jak szczerbaty do suchara.
- Cooo? Czemu stoisz ?- zapytałam
- Widzisz tą dziewczynę w tych blond lokach .?
Odwróciłam głowę w tamtą stronę i zobaczyłam Danielle odrazu odechciało mi się tej galerii
- Błagam cię Lola nie zaczepiaj jej, daj sobie spokój.
- Zwariowałaś ! Drugiej takiej okazji nie będzie
- Lola, to tylko dziewczyna tego całego Liama
- No właśnie geniuszu będę miała z nią zdjęcie, wszyscy będą mi zazdrościć . No chodź bo zaraz sobie pójdzie - ciągnęła mnie w jej stronę, nie miałam najmniejszej ochoty tam iść w końcu zawołała ją !
- Danielle mogę sobie zrobić z tobą zdjęcie ?
Dani odwróciła głowę na dźwięk swojego imienia, starałam się chować głowę w moich włosach , ale to chyba na marnie bo spojrzała na mnie a potem na moja przyjaciółkę a potem na mnie
- No nie wiem z reguły nie robię sobie zdjęć z fankami Liama , ale zrobię wyjątek dla tego , że jesteś koleżanką Nicki - uśmiechnęła się do mnie , a ja zrobiłam face-palma. Lola stała zdezorientowana i nie wiedziałam co ma powiedzieć , w końcu ogarnęła to sobie w głowie i odezwała sie.
- To wy się znacie ?
- No jak zauważyłaś to tak - odchrząkneła
- Czemu się nie chwalisz ?
- Czym mam sie chwalić , że znam dziewczynę Liama , a on sam jest moim bratem . Nie dzięki postoje .
- CO LIAM JEST TWOIM BRATEM ? ALE ZAJEBIŚCIE - zaczęła drzeć się na całą ulicę
- Cicho wariatko, może dla ciebie fajnie dla mnie nie za bardzo
- Wiecie co dziewczyny może chodzimy do Starbucksa tam będzie nam się lepiej rozmawiać niż tu - zaproponowała Dani
- Ale super idę na kawę z Danielle Peazer.
- Nie jaraj sie tak tym to jest tylko zwykła dziewczyna
Lola spiorunowała mnie wzrokiem , na co ja się lekko uśmiechnęłam . Poszłyśmy do tego Starbucksa i zamówiłyśmy po mrożonej kawie , następnie usiadłyśmy przy stoliku . Dani i ja opowiedziałyśmy wszystko Loli a ona tak się tym pod jarała że nie można było jej uspokoić , dopiero telefon od mamy ją ogarnął .
- Sorry dziewczyny , ale moja mama zaraz tu będzie , bo jedziemy do babci na weekend , więc muszę się zbierać - powiedziała to ze smutną miną.
- No okey no to my też się zbieramy ? - zapytała Dan
- No spoko . Poczekam z Lol na rodziców a ty jak chcesz to jedź do domu .
- Nie no poczekam z tobą a potem odwiozę cie do domu , bo jest dosyć ciemno.
- Jak chcesz
Poczekaliśmy z Lolką na jej rodziców , kiedy przyjechała jej mama pożegnałyśmy się z nią i udałyśmy się do samochodu Danielle (czarny Range Rover ) Na początku wg nie rozmawiałyśmy dopiero Dan zaczęła coś mówić
- Przepraszam za tą sytuacje pod galerią pewnie chciałaś sama jej powiedzieć ?
- Nic się nie stało , tak naprawdę to wyręczyłaś mnie w tym, więc powinnam ci dziękować , odemnie pewnie tak szybko by się nie dowiedziała.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)